Portal Duchowy - Rozwój Duchowy, Ezoteryka

Portal Duchowy
 

Przesłanie dnia:

Piątek to dobry dzień na jakiś ciekawy film. Poszukaj czegoś inspirującego, co da Ci nowe spojrzenie i poszerzy horyzonty. Pamiętaj, aby wybierać dla siebie to, co najlepsze.
 
 
List otwarty ucznia Reiki do Mistrza
Reiki
Wpisany przez Andrzej Bednarz   
wtorek, 20 października 2009 14:04

ReikiZ Reiki zetknąłem się na początku 1991r. I od tej chwili siedzę w Tym po same uszy. Jest to najwspanialsza rzecz jaka mogła mi się kiedykolwiek zdarzyć. I zdarzyła się. Czerpię z Niej całymi garściami, ale też przy okazji dzielę się swoimi przemyśleniami z innymi w tej przygodzie, słucham innych, czytam na te i pochodne tematy, bywam na różnych spotkaniach.
W trakcie tych lat usłyszałem wiele wspaniałych i budujących słów. Oczywiście są to słowa na temat Reiki, ale też słowa kierowane bezpośrednio lub pośrednio do ... Mistrzów Reiki, którzy wprowadzają w tę Energię. Usłyszałem też wiele słów krytyki, żalu i wątpliwości. Żalu do Reiki? Nie, bo to zbyt wartościowa i cudowna Energia. Raczej żalu do ... również Mistrzów Reiki. Czasami słów krytyki, czasami rozgoryczenia, czasami złości, czasami zwykłych ludzkich obserwacji z nadzieją, że zostaną wysłuchane. I fakt ten w niczym nie uwłacza i nie ujmuje Reiki, Energii jako takiej.
W imieniu tych wszystkich głosów, które do mnie kiedykolwiek docierały piszę ten list. A właściwie listy, bo wszystkie uwagi pozytywne oddzieliłem od negatywnych. Na początku wyjaśnijmy sobie, kim jest uczeń i mistrz, których dotyczy ów list.


Uczeń reprezentuje każdą osobę, która miała i ma coś wspólnego z powyższym wstępem. Nie jest ważna jego płeć, wiek, staż w Reiki. Nie jest ważny poziom świadomości czy rozwoju, jak to nazywają inni. Ważne jest, że tę osobę radują opisane cechy Mistrza albo ją to dotyka, boli, rozczarowuje lub wzbudza inne pozytywne czy negatywne uczucia. Ja też jestem uczniem, uczniem z wyboru, bo bycie Mistrzem odrzuciłem ze względu na zauważone uwagi, reakcje i dlatego, że zauważyłem dzięki nim (i nie tylko), iż to jest ogromna odpowiedzialność. Nie wystarczy chcieć i móc. Nie wystarczy dojrzeć, co niektórzy traktują za podstawę (ale cóż to znaczy ?!). Należy także być w stu procentach odpowiedzialnym, co nie zawsze Mistrzowie chcą zauważać. A ja stojąc na uboczu mam doskonałą okazję słuchać i słyszeć, patrzeć i widzieć, zastanawiać się i rozumieć. Dlatego, jako uczeń, dokładam swoje trzy grosze. Nie byłbym sobą, gdybym całkowicie i ślepo akceptował wszystko co jest wokół mnie albo nie pochwalił, skoro uważam coś za dobre.
Mistrzem jest każdy Mistrz Reiki, do którego poniższe uwagi można skierować. Niezależnie od płci będę się do niego zwracał w formie Mistrzu. Jeśli chodzi o cechy pozytywne to na pewno każdemu z nich można przypisać wiele pozytywnych odczuć. I jeśli on sam ich w sobie nie zauważy to raczej dobrze o nim świadczy, bo to oznacza, że robi swoją robotę naturalnie. W przypadku uwag negatywnych nie jest istotne, że on sam uważa, iż wszystko robi doskonale. Wobec siebie - być może? Ale uczniowie widzą to inaczej. Dlatego też, Mistrzu Reiki, mimo wielkiego szacunku dla pracy jaką wykonujesz, zauważ, że jeśli choć przez moment przebiegła przez ciebie myśl, że opisane w moim liście cechy negatywne ciebie nie dotyczą, to powinieneś się głęboko i szczerze wobec siebie, zastanowić nad pewnością siebie. Właśnie to wskazuje, że właśnie ciebie to dotyczy. A co z tego wyciągniesz to już twój wybór. Bo to jest twoje życie i skutki tego życia. Osobiście nie znam Mistrza Reiki, którego by nie dotyczyła żadna z opisanych negatywnych uwag. U każdego z nich można zauważyć choć jeden problem. Zanim zacznę ten list jeszcze kilka zdań wyjaśnienia. Te uwagi kieruję do zafascynowanych lub rozgoryczonych uczniów, i kto wie, może także do samego siebie.
Mistrz Reiki jest normalnym człowiekiem. Przyszedł w świat fizyczny po to aby się rozwijać, aby doświadczać i odkrywać. Nie jest ani lepszy ani gorszy od swoich uczniów. Wchodząc w ciało fizyczne ograniczone zostały jego zmysły, percepcja i świadomość. Dlatego tak jak każdy z nas szuka i niekiedy znajduje. Czasami się potyka, czasami idzie po linii prostej. Ale cokolwiek robi, robi to na wyczucie, jak my wszyscy. Niektórzy z nich nie potrafią inaczej, bo zodiak ograniczył ich możliwości albo wręcz narzucił specyficzny sposób zachowania i reagowania. I dopóki taki Mistrz nie zorientuje się, że takie są tego przyczyny to zachowuje się naturalnie, zgodnie ze swoim planem życia. Czasami ów plan naciąga pod siebie i niepotrzebnie zaostrza, ale rzadko kiedy robi to z premedytacją. Gdy jest waszym zdaniem doskonały to miłe, że to zauważacie lecz nie traktujcie go bałwochwalczo, bo człowieka łatwo skrzywdzić i przewrócić mu w głowie, krzywdząc przy okazji siebie. Dajcie mu jednak odczuć, że wasz odbiór jego osoby jest ciepły, serdeczny, że odbieracie go pozytywnie. Jeżeli zaś nie odpowiada wam wasz Mistrz to spróbujcie porozmawiać z nim i zwrócić mu uwagę na błędy. Jeśli to nie poskutkuje - odejdźcie, bez złości, bez żalu, ale z wdzięcznością, że dał wam wszystko co umiał dać. I jeśli dał za mało to trudno, taka wasza wspólna droga i wybór. Jeśli jednak traficie na wyjątkowo nieodpowiedzialną jednostkę, bo sporadycznie, ale zdarzają się - uciekajcie jak najszybciej, bo to w waszym interesie.
Uwagi będę omawiał osobno, w przypadkowej kolejności, chociaż niejeden z Mistrzów jest adresatem co najmniej kilku z nich. Co więcej każdy z nich będzie konglomeratem uwag pozytywnych i negatywnych. Mistrzu, jeśli zauważysz u siebie nadmiar uwag negatywnych, a zbyt mało pozytywnych to opierając się na obu listach popracuj nad sobą. Wzorce są już podane na tacy. Podali je uważni i wrażliwi uczniowie, więc materiał jest zweryfikowany. Od ciebie zależy, czy z nich skorzystasz. Jeśli zauważysz u siebie zbyt dużo cech pozytywnych - zastanów się, bo coś tu nie gra.


List otwarty ucznia Reiki do Mistrza


Drogi Mistrzu,

? Zmieniłeś całkowicie moje życie. Dotychczas trwało ono w marazmie i jakimś dziwnym do określenia zastoju, wręcz głupocie. Teraz pomogłeś mi zauważyć świat takim, jakim można by go zauważać. Wskazałeś i praktycznie umożliwiłeś mi przekaz pewnej wiedzy, która dla mnie była dotąd zamknięta i uaktywniłeś we mnie mechanizmy na dalszy odbiór Prawdy.
? Odblokowałeś we mnie Mnie samego. Dotąd nawet nie przypuszczałem, że jestem kimś zupełnie innym. Uzewnętrzniłeś ze mnie Moją moc i świadomość. Na razie minimalną, ale systematycznie rozszerzaną. Odblokowałeś mnie na odbiór energii z zewnątrz i z wewnątrz. Codziennie obserwuję jej pozytywny oddźwięk na moje życie.
? Moje dłonie dotąd były zimne i nie nadawały się do niczego innego jak tylko pracy fizycznej. Twoje działania doprowadziły do tego, że odblokowało się w nich coś, co powoduje, że stały się ciepłe. One są ciepłe fizycznie ale też energetycznie. Jakie to wspaniałe uczucie wiedzieć, że ma się takie dłonie i jak są one skuteczne.
? Pomogłeś odblokować we mnie moje wewnętrzne opory wobec ludzi. Niewyobrażalnym było dla mnie aby bezinteresownie i bez podtekstów dotknąć drugiego człowieka. Szalonym było dla mnie objąć i przytulić obcą osobę. Szokującym było dla mnie cieszyć się z towarzystwa pozornie nieatrakcyjnych i przeciętnych ludzi. Moje blokady nie dopuszczały do mnie innych osób, niezależnie czy odbywało się to na planie fizycznym czy energetycznym. Pomogłeś mi zauważyć innego człowieka i człowieka we mnie samym.
? Moje widzenie świata ograniczone było do planu fizycznego, nieco intelektualnego. A i to w bardzo ciasny sposób. Dzięki twoim przekazom zauważam, że jest duch, że jest psyche, że ciało funkcjonuje inaczej niż mi to dotychczas przedstawiano. Nauczyłeś mnie łączyć wiele tych informacji w jedno. Sprowokowałeś mnie do samodzielnego patrzenia na świat i poznawania świata. Otworzyłeś mnie na Wiedzę.
? Na twoich spotkaniach poznaję wielu otwartych i atrakcyjnych ludzi. Spotykam osoby o podobnych mi poglądach i utwierdzam się w przekonaniu, że takich, nieco zwariowanych i burzących przyjęte powszechnie poglądy jest więcej. Uświadamiam sobie, że to nie ja jestem szalony i ciemny ale ci, którzy mówią o sobie normalni. To bardzo buduje.
? Zwróciłeś mi uwagę na istniejące we mnie cechy, które odstają od tych, które ma większość ludzi. Myślałem, że czeka mnie wariatkowo, bo widzę więcej, czuję inaczej, odbieram szerzej. Ale teraz wiem, że jestem normalny a nawet bardziej rozwinięty niż niejeden zwyczajny człowiek.
? Mój świat opierał się na standardach myślenia i zachowania. Był dom, rodzina, praca. Czasami jacyś znajomi. Tradycyjnie telewizor, zakupy, plotki. W garnku oczywiście dużo tłuszczu i nierzadko alkohol lub inne tego typu przyjemności. Życie leciało niby fajnie, bez stresów ale nie wiadomo czemu znikało zdrowie i poczucie humoru. Coraz częściej drobne frustracje i niepewność. A i ukryte żale i lęki dawały znać o sobie. I dopiero po twoich inicjacjach wszystko stanęło na krawędzi. Po jej przekroczeniu niemal wszystko się odmieniło. Inaczej widzę te same rzeczy, inaczej zachowuję się w podobnych okolicznościach, inaczej korzystam z życia i odbieram go. Poznałem tyle nieznanych mi faktów i wyjaśniłeś niejedną nieznaną mi rzecz, tak, że nie wyobrażam sobie aby wrócić do dotychczasowych, kulawych przyzwyczajeń.
? Każdemu człowiekowi zdarzają się chwile depresji, wątpliwości, strachu. Pojawiają się trudniejsze do wyjaśnienia i zrozumienia problemy wewnętrzne we mnie. Wtedy mogę na ciebie liczyć, bo czy to osobiście, na seminariach czy przez telefon wspomagasz mnie energetycznie i dobrym słowem albo po prostu wyjaśniasz zawiłości tego, co mnie dotyczy. Pomagasz przeczekać trudne chwile i do tego wyciągnąć z nich wnioski.
? Przy próbach wielu działań zdarzają mi się potknięcia. Nie zawsze jestem też pewien, czy to, co robię ma sens i jest dla mnie korzystne. W takich sytuacjach dodajesz mi odwagi i zwracasz uwagę na błędy w mym działaniu. Jakże to potem procentuje.

? Dlaczego tak często słyszę z twoich ust krytykę innych Mistrzów. Ten robi to a tamten tego nie robi. Ciągle ich wartościujesz i patrzysz na nich z góry. Jakże często widzisz w nich defekty. Dlaczego nie zauważasz, że po pewnym czasie twoje zachowanie zmieniło się i robisz tak samo jak ci, którym tak często wytykałeś wiele rzeczy. Pycha ta dyskwalifikuje cię w moich oczach, bo oczekuję człowieka czystego, może błądzącego, ale czystego.
? Opowiadasz mi o systemie, w którym nauczasz, z wyraźną wyższością. Preferujesz swój sposób nauczania i kategorycznie odrzucasz inne. Jaki wtedy jesteś wielki. Nie, nie jesteś większy od innych mistrzów, niezależnie od systemu jaki reprezentujesz. Było już wiele systemów religijnych, politycznych, filozoficznych i tylko te się ostały, które były równe innym. Wszystkie, które miały patent na wielkość krótko potem stały się tak malutkie, że teraz dowiedzieć się o nich można tylko z literatury. Eliminuj ze swojego nauczania głupotę innych i ich niepotrzebną komplikację ale nie mów, że twój system jest jedynym, prawowitym i najdoskonalszym. Czy za kilkanaście lat powiesz tak samo? Wątpię. Dogaduj się z innymi Mistrzami z innych systemów, bo dla mnie ma wartość wasza współpraca. Nie rób mi wody z mózgu twierdzeniem, że twój system nauczania jest jedyny i najlepszy. Zrozum wreszcie, że nim nie jest.
? Wiem, że nauczasz Reiki sam i w oparciu o przekaz jaki otrzymałeś. Wiem, że przekaz może być tylko słowny. Czy jednak to taki problem aby polecić mi niektóre z książek, abym mógł w spokoju zapoznać się też z poglądami innych. Tobie to nic nie ujmie a mnie rozszerzy horyzonty. Wszak po to są książki. Zapytasz, dlaczego nie pójdę do księgarni? Bo chciałbym zaufać twojemu doświadczeniu a nie dobierać przypadkowej literatury.
? Jak to się dzieje, że poziom energetyczny na twoich seminariach staje się coraz niższy? Czy to ty tracisz poziom energii i konsekwentnie traci go grupa? A może nigdy nie miałeś go zbyt wysokiego a tylko podpierałeś się wielkością ludzi przychodzących na spotkania? I teraz, zależnie od tego kto przyjdzie i odejdzie to poziom jest wysoki albo mierny? Brakuje mi tej atmosfery, którą pamiętam z przeszłości. A wydaje mi się, że z jakimś dziwnym uporem blokujesz się na dostęp ludzi z zewnątrz i ich potencjał.
? Często przychodzę do ciebie z pytaniami i wątpliwościami. Oczekuję na radę lub odpowiedź. Nie żałujesz mi ich, to prawda, ale dlaczego uparłeś się mieć zawsze rację? Widzę przecież, że czasami twoje odpowiedzi nie są naturalne lecz wymyślone. Czy boisz się utraty twarzy i dlatego starasz się pokazać, że wiesz wszystko? Nie musisz zawsze umieć odpowiedzieć na każde pytanie. Wolę, gdy mówisz nie wiem niż wymyślasz odpowiedź na siłę. Pamiętaj, że ja się potem trzymam tego co mi powiedziałeś. Czy zdajesz sobie sprawę z odpowiedzialności za to co mi przekazujesz? A poza tym w chwili uzyskiwania jakiejkolwiek odpowiedzi ciągle pojawiają mi się przed oczami minione fakty, które się dokonały, a ty zapowiadałeś je inaczej, wręcz na opak, przypominają mi się chybione diagnozy. Czy wobec tego mam dalej ufać twoim odpowiedziom, bo są prawdziwe, czy też przestać pytać, bo są niepewne?
? Opowiadasz mi o miłości Reiki, o tym, że w każdym w nas mieszka cząstka Boga. Uwierzyłem w to ale nie mogę zrozumieć, dlaczego wobec tego tak często wartościujesz ludzi. Jeśli wszyscy jesteśmy równi to znaczy, że się mylisz, albo .... Wolę tę pierwszą przyczynę. Myślę, że poziom i świadomość duchowa powinny iść w parze z działaniami człowieka bez konieczności mówienia, kto wyżej lub niżej, bo dla nas wszystkich poziom jest jeden. Różni nas tylko to, że na ziemi przyjęliśmy na siebie inne zadanie i stąd różnica naszego poziomu. Ale nie duchowego, lecz świadomości ziemskiej o duchu.
? Zawsze doceniałem ludzi, którzy się zmieniają i potrafią powiedzieć, że się poprzednio mylili. Tak w końcu wygląda wzrastanie duchowe. Ale upór? Wiesz doskonale, że zmieniłeś zdanie, a mimo to zamiast przyznać ten fakt, upierasz się, że to ja się mylę, że zawsze tak mówiłeś jak teraz. Jest to dla mnie niezrozumiałe. A przecież słyszało cię wiele osób, które mogą to potwierdzić. Cóż z tego, ty chcesz mieć zawsze rację. Czy to poczucie wyższości ma dla ciebie aż taką wartość, że potrafisz za każdym razem ranić swojego ucznia?

Twój Uczeń

Ze względu na obszerność tematu przedstawiłem tu zaledwie niewiele uwag. Jeżeli ktoś jest zainteresowany pozostałymi, odsyłam do książki A.Bednarz ? ?Życie z Reiki?.

Andrzej Bednarz
 
 
 

Kalendarium:

Piątek,
18 Maj 2012

139. dzień roku
Wschód: 4:51
Zachód: 20:31
Księżyc: < 3 kwadra

24 lat temu, 18 maja 1988 roku - Barbary Marciniak po raz pierwszy uzyskała channelingowy kontakt z Plejadianami _ istotami pozaziemskimi pochodzącymi z układu Plejad. Swoje niezwykłe przekazy opisała w książkach: Zwiastuni Świtu, Ziemia Zwiastunów Świtu i Świetlana Rodzina. Nauki Plejadian można porównać z naukami szamanizmu, starożytnego zbioru świadomości, będącego pośrednikiem pomiędzy obszarem fizycznym, a duchowym i prowadzącego ludzi do odkrycia samych siebie w świecie paradoksów, zmieniających się wzorców i duchowości.
Imieniny:
Eryka, Aleksandry

Losowy cytat:

" Nie mam żadnych szczególnych uzdolnień. Cechuje mnie tylko niepohamowana ciekawość. "
Albert Einstein