|
Człowiek z założenia miał być istotą przebywającą w stanie miłości - akceptacji wszystkiego i obojętności, bez potrzeby posiadania czegokolwiek i posiadania kogokolwiek. To wszystko powstało później gdy człowiek zaczął się identyfikować z rzeczami, ludźmi, swoim imieniem, swoimi dobrami.
To wszystko przez ego. Z założenia mieliśmy istnieć w miłości do wszystkiego. W uczuciu jedności z wszystkimi i z wszystkim.
Emocje zostały nam dane by ostrzegać nas byśmy nie wychodzili ze stanu miłości. Miłość jest stanem na granicy wszystkich uczyć i emocji. Jest między pożądaniem (lubieniem kogoś) a nienawiścią (nie lubieniem kogoś). Jest między strachem a bezpieczeństwem. Jest między radością i smutkiem. Jest między dobrem i złem. Między wszystkimi dualnościami. W stanie absolutnej harmonii i równowagi.
Tak więc gdy zaczyna Ci się ktoś podobać bardziej niż inni wchodzisz w stan pożądania do tej osoby. Jest to stan w którym człowiek łamie zasadę jedności i równości wszystkich bo zaczyna kogoś stawiać wyżej niż innych. Chce z nim być lub mu się podoba bardziej niż inni. Wtedy pojawia się pożądanie (które popularnie zwane jest miłością!). I ostrzega nas byśmy zaczęli ją traktować jak innych. Wrócić do stanu miłości.
Tak więc gdy zaczyna nam się ktoś nie podobać wchodzisz w stan nienawiści do tej osoby. Jest to stan w którym człowiek łamię zasadę równości i jedności bo zaczyna stawiać kogoś niżej niż inni. Pojawia się nienawiść i nieprzyjemne emocje. Ostrzega nas to by wybaczyć i pogodzić się z nim i wrócić do stanu miłości.
Tak więc gdy zaczynacie czuć strach jest to informacja, że zaczynacie tracić wiarę w Boga i jego zamysł idealny. Zaczynacie się bać czegoś. Jakbyście nie wiedzieli, że wszystko co ma być i się stać i tak się stanie i jest takie jak ma być. Ostrzega nas byśmy nabrali odwagi i wrócili do stanu miłości, który jest oznaką nieustraszenia i pełnej odwagi.
Tak więc gdy zaczynacie czuć smutek jest to informacja dla was byście nabrali nadzieji i wyciągnęli z danej sytuacji jakieś pozytywne wnioski. Bo wszystko co się objawia w życiu uczy was czegoś. Nie ma się co smucić. Jeśli stracisz kogoś bliskiego i płaczesz lub smucisz się to dlatego że byłeś z nim związany. A związanie się z kimś nie jest prawdziwym aktem miłości tylko egoistycznym "chceniem" dla własnej pociechy bycia z kimś. Dlatego pojawia się smutek by nauczyć was, że jeśli się do czegoś przyzwyczajacie czy do kogoś to on przecież jest wolny i może odejść. To uczucie ostrzega byś to zaakceptował i wrócił do stanu miłości.
Tak jest z wszystkimi uczuciami i emocjami. Informują nas że dzieje się coś sprzecznego z boskim zamysłem. Że w waszym umyśle mieliście jakieś oczekiwania, że byliście z kimś związani. Nie było w was miłości. Emocje uczą nas tej miłości. To wielka księga prawd o miłości właśnie. Gdy zrozumie się, że emocje i uczucia zawsze nas ostrzegają to w końcu nauczycie się kochać.
Celem naszego istnienia jest dążenie do doskonałości czyli do takiego stanu miłości, że nie posiada się żadnych uczuć ani emocji. Tym stanem jest nirwana czyli oświecenie. I każdy może zostać natchniony Duchem świętym i wszystko pojąć. To naturalny stan człowieka. Żyjemy po to by znaleźć ten stan i zrozumieć zamysł Boga.
Duch Prawdy
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
|