 Od wielu lat mówi się głośno o kolorowej aurze otaczającej każdy żywy organizm. Są specjaliści, którzy ją widzą, a na Targach ezoterycznych można zabawić się za pomocą aparatury, która ?fotografuje? otaczający nas barwny obłok. O ile to ostatnie budzi sporo mojej niechęci, bo pojawiające się na zdjęciu kolory są wywoływane sztucznie, o tyle z dużym szacunkiem odnosiłam się zawsze do ludzi, którzy potrafią zobaczyć aurę. Wśród moich znajomych jest wielu znakomitych bioterapeutów, dla których ta umiejętność stała się bezcennym narzędziem prowadzącym w procesie uzdrawiania.
Polecam dziś książkę ?Kolory Twojej Aury? autorstwa Lei Sanders. Ukazała się ona na polskim rynku wiele lat temu i oczywiście nic nie straciła ze swojej aktualności. Pisana pięknym językiem, bardziej przypomina beletrystyczną opowieść niż poradnik analizowania barw. Jest to też autobiograficzna historia utwierdzająca nas w przekonaniu, że pojawiają się wśród nas osoby niezwykłe, posiadające od urodzenia niemal dar postrzegania innej rzeczywistości. Nie nauczymy się z tej książki, jak dostrzegać aurę, ale możemy przekonać się, co oznaczają jej kolejne barwy, skąd się biorą i jak kształtują. Na końcu w specjalnej tabelce możemy odszukać swoje kolory i przeczytać, jakie pozytywy i negatywy niosą ze sobą.
Wiele uwagi poświęca autorka tematowi reinkarnacji, kolejnych wcieleń, spłaty karmicznej. Opowiada o swoich przedziwnych żywotach w różnych czasach, kulturach, na różnych kontynentach. Próbuje przekazać jak wygląda droga człowieka przez kolejne istnienia na ziemi i dlaczego wcielamy się w takie a nie inne postaci. Dzieli się z czytelnikiem swoimi głęboko duchowymi przemyśleniami o miłości, szczęściu, śmierci, rozwoju świadomości i odpowiedzialności.
Nie jest to łatwa lektura i zapewne budzić będzie sporo kontrowersji, niemniej warto zapoznać się z nią, gdyż inspiruje do własnych poszukiwań i próby zrozumienia świata.
Bogusława "Szarotka" Andrzejewska |